Wygrają bogatsi... o wiedzę

AAA

Kazimierz Krzysztofek

Kultura to nieksięgowane zasoby rozwojowe. Tkwią w ludzkich umysłach i emocjach, społecznej praxis, w zewnętrznych formach kulturowych, takich choćby jak ubiory. Te bogate pokłady znaczeń stanowią dziś najbardziej wartościowy kapitał.

Po dekadach marginalizacji kultura upomniała się o swoje prawa. I nie chodzi tu tylko o jej udział w kreowaniu wartości dodanej dóbr i usług, ale raczej o wpływ na rozwój społeczno-ekonomiczny w najszerszym planie. Nie wystarczy już bowiem optymalny układ wymiernych parametrów: technologicznych, finansowych, menedżerskich, handlowych itp. Ważny stał się parametr kulturowy związany ze sferą wartości, obyczaju, religii, kultury politycznej, pojmowania prawa i wolności przez ludzi czy ekspresji artystycznej.

Ten wpływ kultury na procesy społeczno-ekonomiczne jest długofalowy, mierzony w skali pokoleń. Odkąd zrozumiano, że ujawnia się sam i wcale nie musi być planowany czy realizowany instrumentami politycznymi, zaczęto zwracać większą uwagę na czynnik kulturowy w badaniu procesów rozwoju. Okazało się, że przy tych samych czynnikach zmiany społeczeństwa reagują różnie — jednym się udaje, inne notują niepowodzenia. Bo myśl i wiedza, choć ulegają uniwersalizacji, wyrastają zawsze z konkretnej kultury i mogą znacznie różnić się między sobą w zależności od tego, w jakim społeczeństwie zostały wytworzone.

Gospodarka jest systemem kulturowym, w którym aktorzy, instytucje rynkowe, cele i środki działania są kulturowo zakorzenione. Tak stawiane problemy interesują już nie tylko badaczy, ale coraz częściej polityków i finansistów. Bank światowy i inne instytucje finansowe sponsorują, albo wręcz tworzą, ośrodki badań nad ekonomią kultury i kulturą ekonomii, aby lepiej zrozumieć związki między kulturą a gospodarką i przedsiębiorczością.

Wartością jest zawartość

Z jednej strony mamy analizę kosztów i zysków, opartą na racjonalnych zachowaniach ekonomicznych: dążeniu do minimalizacji kosztów i maksymalizacji zysku (aspekt uniwersalny homo oeconomicus), z drugiej zaś – osadzone w głębinowych warstwach kultury dążenie do osiągania pozycji społecznej, statusu, budowania tożsamości, autonomii. Po tej stronie lokuje się komponent moralny, estetyczny i symboliczny – wartości nieredukowalne do kosztów ekonomicznych.

Kultura to nieksięgowane zasoby rozwojowe. Tkwią w ludzkich umysłach i emocjach, społecznej praxis, w zewnętrznych formach kulturowych, takich choćby jak ubiory. Te bogate pokłady znaczeń stanowią dziś najbardziej wartościowy kapitał i największe sukcesy osiągają właśnie te gospodarki, które są eksporterami netto w dziedzinie kultury (duży udział w eksporcie dóbr symbolicznych chronionych prawami własności intelektualnej: prawa autorskie, patenty, znaki towarowe, znaki firmowe i in.). Rosnący w siłę biznes przemysłów to już nie „reprokultura”, jak pojmowali kulturę masową Adorno i Horkheimer, lecz przemysły kreatywne, które są podstawą ekonomii, nazywanej także kreatywną. Bez kultury można bowiem wytwarzać, ale nie można tworzyć.

Ten sektor rośnie najszybciej. Ekonomia kreatywna czerpie z zasobów, które przyrastały przez stulecia jak rafa koralowa: religii, mitów, opowieści, podań, legend, kulinariów, wiedzy lokalnej, języka, stylów życia, sztuki ludowej, tańca, relacji międzyludzkich, sposobów ekspresji i kodów znaczeń, historii itp. Przemysły kreatywne są domeną jednostek wyposażonych w umiejętności i zdolności twórcze, które menedżerowie i technolodzy potrafią przekuć w produkty rynkowe. Ich ekonomiczna wartość wypływa z kultury i/lub z intelektualnych cech i własności twórców. Biorą się z talentów, które tworzą potencjał przysparzający bogactwa, zajęć i stałej pracy przez generowanie własności intelektualnych.

Produkty tych przemysłów nie mają wartości fizycznej albo jest ona drugorzędna (taśma filmowa, papier, druk, dyski komputerowe). Wartością jest zawartość: znaczenie, reprezentacje, symbole, które są tworzywem filmu, opowieści, fotografii czy muzyki. Dlatego mówi się o nich content industries. Mają funkcje informacyjną, perswazyjną, rozrywkową. Są po prostu atrakcyjne. Tak jak drogi T-shirt, którego cena bierze się nie z wartości materiału, ale z zaprojektowanego nadruku. Są to dobra, które łączą potrzebę działania ekonomicznego, osiągania zysku z wymogiem twórczości. A więc jest w tym zarówno część ekonomii, jak i kultury. Oddzielenie jednej od drugiej staje się coraz bardziej umowne.

Zmierzamy ku światu, w którym najbardziej wartościowe są idee i znaczenia produkowane nie przez maszyny, ale przez wyobraźnię i talenty.

W krajach rozwiniętych zrozumiano to już dość dawno. W Europie Wielka Brytania jako pierwsza pojęła, że bardziej opłaca się uhonorowanie przez Królową twórców popkultury (The Beatles) niż utrzymywanie ciężkich dźwigni rozwoju – kopalń, których opór złamała „Żelazna Dama” w kilkanaście lat później.

Nowa kasta: bez kołnierzyków

Ludzie w społeczeństwach bogatych są coraz lepiej wykształceni i w coraz większym stopniu korzystają z nowych technologii. Mają też coraz bardziej zindywidualizowane potrzeby, których nie zaspokoi jedna „narracja”. Tysiące podmiotów działających na rynku walczy o pozyskanie ich uwagi, zarzucając atrakcyjnymi ofertami rozrywki, spędzania wolnego czasu. Jest to działalność wysokiego ryzyka, ponieważ wartości przypisywane produktom kulturalnym szybko się zużywają wraz z przemijającą modą i stylami życia.

Produkcja zawartości i nowe technologie związane są przede wszystkim ze środowiskiem wielkomiejskim i wymagają zaangażowania jego infrastruktury. Zatrudnieni w tym sektorze mają wysokie kwalifikacje – artyści, inżynierowie, informatycy, webdizajnerzy, webmasterzy i inni. Richard Florida nazwał ich „klasą kreatywną”. Nie należą już ani do„niebieskich”, ani do „białych kołnierzyków”. Oni po prostu kołnierzyków nie noszą.

Na skutek zaangażowania w produkcję nowych technologii informacyjnych zmienia się też natura pracy. Pracownicy muszą być mobilni. Znika pojęcie etatu, liczą się: inwestor, twórca, sieć i projekt. To są nowe mantry. Kreatywne przemysły generują najwięcej nowych zajęć i profesji, których cechą jest to, że ulegają szybkiemu „starzeniu się”, nawet w perspektywie kilku lat.

Coraz gęstsza sieć tanich i niezawodnych połączeń intensyfikuje przestrzeń przepływów dóbr symbolicznych. Z tego czerpie się dziś największe zyski. Dlatego sztandarową dziedziną kreatywnej ekonomii jest teleinformatyka. To produkcja semiotyczna, czyli produkcja znaczeń (reklama, tożsamość, status, przynależność i in.). Zainwestowane w tę infrastrukturę olbrzymie pieniądze muszą się szybko zwracać. Nie może być „pustych przebiegów”, bo infrastruktura (jak w kolejnictwie, transporcie itp.) musi na siebie zarabiać i przynosić zyski.

W miarę jak przybywa nowych narzędzi, grupy o wyższym statusie społeczno-ekonomicznym i wyższym wykształceniu przyswajają kulturę i wiedzę szybciej niż grupy o niższym statusie. Zwiększa się luka między obiema grupami.

Jest to też produkcja chroniąca tytułu praw własności intelektualnej. I tu pojawia się sprzeczność. Blokowanie dostępu do zawartości instrumentami prawnymi i technologicznymi w imię słusznej ochrony własności intelektualnej może zdusić twórczość akurat w momencie, gdy technologie informacyjne wsparte talentem stwarzają niesamowite możliwości twórcze milionom ludzi, otwierają perspektywy personalizacji urządzeń, samplingu i rozwijania bardziej wyrafinowanych zainteresowań.

Indywidualizacja potrzeb

Kultura staje się technokulturą. Jej wartość dodana zawiera się m. in. w innowacji w zakresie nauk o człowieku i społeczeństwie i związanych z tym technologii kulturowych. Kluczowa staje się umiejętność badania coraz bardziej zaawansowanych innowacji technologicznych pod kątem potrzeb konkretnych jednostek, społeczności, grup społecznych, kultur i różnych innych zbiorowości.

W najbliższej dekadzie aktywizacja zawodowa i tworzenie miejsc pracy będzie bazować na innowacjach i nowych ideach nie tylko w sferze nauk przyrodniczych, inżynieryjnych czy biomedycznych, ale także studiów kulturowych.

Nie bez znaczenia będą również nowe idee nauk społecznych i nauki o organizacji, sztuki, nowych procesów biznesowych. Liczyć się będzie trafianie w potrzeby konsumentów, związane z produkcją niszową, specjalistycznymi produktami i usługami nastawionymi na jakość życia, atrakcyjny dizajn oraz odwoływanie się do indywidualnych gustów. Dlatego takie nurty w naukach społecznych i humanistycznych jak psychologia, socjologia i antropologia kreatywności nabierają ekonomicznej i kulturowej wagi.

Należy więc przygotować kolejne generacje Europejczyków do rosnącego zapotrzebowania na innowacje, dzięki którym nowe pokolenie będzie zdolne uczestniczyć w tworzeniu nowych zasobów, w tym zasobów pracy. O pozycji konkurencyjnej, jakości wytwarzania, atrakcyjności produkowanych dóbr decydować będzie nie tylko wzrost wydajności – lepsze wykorzystanie istniejących zasobów, ale także – a może przede wszystkim – wzrost innowacyjności, czyli nabywanie nowej wiedzy i umiejętności. Wielu uczonych jest zgodnych w tym, że po obecnym kryzysie, a wskazuje na to historia poprzednich kryzysów, nastąpi potężny push technologiczny, powstaną nowe, przełomowe technologie, także kulturowe.

Lokalne a globalne

Coraz silniejszy akcent pada na badanie, w jakim stopniu kultury lokalne mogą pozytywnie lub negatywnie wpływać na efektywność przedsięwzięć kulturowych. Staje się to szczególnie istotne w sytuacji, gdy gospodarka nabiera wymiaru globalnego, a sam rynek – europejski i światowy – staje się zjawiskiem czy systemem wielokulturowym. Tu ważna jest jednak nie tylko aktywna rola kultury jako swoistego filtru przedsiębiorczości i rozwoju, ale także ryzyko, jakie niesie dla kultury jej uwikłanie w prawa ekonomiczne.

Jednym z największych wyzwań naszych czasów jest pogodzenie własnego obiegu kultury z obiegiem globalnym. Wygrają tylko ci, którzy unikną z jednej strony wtopienia się w globalizację, z drugiej – odcięcia się od niej.

Chodzi – najogólniej mówiąc – o przełożenie własnej tożsamości idiomatycznej na tożsamość dyskursywną, zrozumiałą dla innych, aby wspólnie rozwiązywać problemy świata. O odrzucenie skrajnych stanowisk, z których jedno sprowadza się do dogmatycznej ochrony tradycji, a drugie wystawia je na sprzedaż w przekonaniu, że kultura to jedynie rozrywka, a różnice między ludźmi nie kształtują się na poziomie kulturowym, tylko cywilizacyjnym.

Witalność kultur europejskich zależeć będzie w rosnącym stopniu od zdolności przemysłów kreatywnych do tworzenia i dystrybucji dóbr. Potrzebna jest zatem dyskusja, do jakiego stopnia uzasadniona jest interwencja państwa w celu ochrony tożsamości narodowej, dbałości o wysoką jakość i różnorodność kulturową oferty, a także dążenie do ograniczenia bariery ekonomicznej w dostępie przeciętnego konsumenta do dóbr kultury. Chodzi o, coraz lepiej w Unii dostrzegane, uznanie kultury za szansę rozwoju społecznego i ekonomicznego, co wymaga wdrożenia programów wspólnych dla rynków kultury i sfer kultury subsydiowanej.

Do 2013 roku wszyscy mieszkańcy Europy mają mieć dostęp do szybkiego łącza internetowego. Program „Europejska agenda cyfrowa” to najnowsze wcielenie społeczeństwa wiedzy.

Chodzi o przygotowanie Europy do globalizacji i informatyzacji poprzez wykorzystanie jej potencjału twórczego, olbrzymich zasobów kultury – przekucia ich na produkty i usługi wysokiej jakości, na które będzie popyt w Europie i poza nią. Coraz więcej krajów osiąga zbliżony standard cywilizacyjny, poziom produkcji czy infrastruktury. Przestają być atutami promocyjnymi. Liczy się coś dodatkowego –  pomysł, kreatywność, specyfika.

odsłuchaj zawartość strony wersja do druku

TAGI: Theodor Adorno, Max Horkheimer, Dialektyka Oświecenia, ekonomia kreatywna, przemysły kultury

  1. HjUngAngmO2012-01-27 15:38:19

    Keep it cmonig, writers, this is good stuff.

  2. efLvftGnsVgOaxuPoSO2012-08-02 08:22:57

    Witam, 99% ludzi nie będzie wiedziało co ozcznaa “ktf3ry został nadruadkowany CoolGray 6C” przydało by się dopisąć co ozcznaa Cool Gray 6C —  naprzykład farba Pantone jedna za01114 kolorf3w oa0odcieniu jasno szarym.pozdrawiam

  3. 2012-08-02 08:22:59

  4. 2012-08-03 11:54:47

  5. 2012-08-04 04:09:01

  6. 2012-08-04 12:34:40

  7. 2012-08-05 11:52:03

  8. 2012-11-10 01:04:44

  9. ricsaniqmlLbzgIgN2012-12-17 13:06:13

    Wojciech Klosowski pisze:Dziękuję za rzeczowy głos. Właśnie tiakej dyskusji bardzo brakuje w naszej przestrzeni publicznej. Odpowiem od końca , ale zacznę od tego, że strg ma w znacznym stopniu rację.1. Rzeczywiście modernizacja może brzmieć myląco. Podniesienie sprawności blokf3w węglowych z 30 do 45 czy nawet 55 procent, to nie sprawa drobnych zmian, ale sprawa zdemontowania części cieplnej starego bloku u wybudowania całkiem nowej instalacji na parametry nadkrytyczne czy ultranadkrytyczne. To drogie konstrukcje, korzystające z kosmicznych materiałf3w wytworf3w najnowszej inżynierii materiałowej, bo pracują w bez porf3wnania wyższych temperaturach i ciśnieniach i tradycyjne materiały by po prostu nie wytrzymały. Ale jednak przebudowy wymaga tylko część cieplna (kocioł) i częściowo mechaniczna (turbina). Natomiast cała część elektryczna (generator, przyłącze) zostaje bez zmian. To samo z częścią sterowniczą, paliwową, czy infrastrukturą towarzyszącą zmiany są niewielkie, właśnie modernizacyjne . Więc nie jest tak, że trzeba zburzyć elektrownię i zbudować nową ; trzeba zbudować nowy kocioł i turbinę. To dużo więcej, niż zwykła modernizacja, ale dużo mniej, niż nowa elektrownia.Uzyskanie dodatkowej megawatogodziny energii na drodze tiakej przebudowy elektrowni węglowych jest ZNACZNIE TAŃSZE i jednocześnie ZNACZNIE SZYBSZE, niż taka sama megawatogodzina z atomu. Kto twierdzi inaczej zapraszam do policzenia tego.2. Uwagę o 40-procentowej sprawności niektf3rych blokf3w węglowych przyjmuję z rezerwą: nie znam takich przykładf3w i wydaje mi się to mało prawdopodobne ze względf3w czysto fizycznych: trudno uzyskać wyższą sprawność bez podnoszenia ciśnień i temperatur. A to właśnie droga w kierunku parametrf3w nadkrytycznych. Czekam na konkretne przykłady blokf3w o 40-procentowej sprawności3. Wreszcie sprawa zmniejszenia emisji CO2. Przypominam, że mf3wimy o emisji CO2 z całego systemu, a nie z jednego jego fragmentu (bo wf3wczas elektrownia jądrowa na etapie eksploatacji rzeczywiście jest praktycznie zero-emisyjna. Ale w systemie sprawa wygląda tak, że mamy nie tylko przepływy energii i emisje CO2, ale i przepływy pieniężne. Obecnie system spala tyle-a-tyle węgla, emituje z niego tyle-a-tyle CO2, wytwarzając tyle-a-tyle energii elektrycznej. Pytanie, jak zmieni się ten bilans, gdy dobudujemy blok atomowy? Nie wzrośnie emisja (ale też nie spadnie), za to dodatkowa energia (1600 MW mocy razy roczny czas pracy bloku). A teraz UWAGA wariant alternatywny: te same pieniądze przeznaczamy na przebudowę blokf3w węglowych na parametry nadkrytyczne. Według moich pobieżnych obliczeń za te same pieniądze co jeden blok atomowy można mieć 6 tys MW w blokach węglowych na parametry nadkrytyczne. Jak łatwo policzyć, mamy wf3wczas możliwość uzyskać ten sam efekt energetyczny (1600 MW nowej mocy elektrycznej) przy jednoczesnym ograniczeniu spalania węgla (o mniej-więcej jedną czwartą w tym fragmencie systemu). Przy okazji: czas tiakej przebudowy zamknąłby się pewnie w 4-5 latach, a blok atomowy to kwestia lat piętnastu, jak dobrze pf3jdzie. Reasumując: wszystko wygląda inaczej, kiedy zaczynamy liczyć możliwe alternatywne programy inwestycyjne za te same pieniądze.Serdecznie zapraszam do dalszej dyskusji. Może skuszą się też inni dyskutanci? Przyjemniej est rozmawiać w szerszym gronie. :))

  10. 2012-12-17 13:06:15

  11. 2012-12-18 13:09:15

  12. 2012-12-19 00:21:10

  13. 2012-12-19 00:21:12

  14. 2012-12-19 00:21:13

  15. 2012-12-19 00:21:13

  16. 2012-12-19 00:21:14

  17. 2012-12-19 09:36:55

  18. 2013-01-02 02:26:54

  19. 2013-02-23 14:41:35

  20. bookmaring service2013-03-13 19:44:45

    DGOT6D Thanks-a-mundo for the article post. Fantastic.

  21. 2013-03-13 19:44:48

  22. social bookmarks2013-03-15 03:59:10

    XaaaLY Major thankies for the blog.

  23. 2013-03-15 03:59:12

  24. ciprofloxacin hcl2013-03-15 17:41:47

    Very neat article.Much thanks again. Really Cool.

  25. generic viagra online2013-03-15 19:20:01

    Very neat post.Much thanks again.

  26. buy generic cialis2013-03-15 20:59:06

    Really appreciate you sharing this blog article.Much thanks again. Really Great.

  27. Buy Levitra2013-03-15 22:38:38

    Looking forward to reading more. Great blog post.Thanks Again. Want more.

  28. 2013-03-29 07:46:26

  29. social bookmarking service2013-04-19 23:21:33

    5SK0JC Major thanks for the post.Thanks Again. Want more.

  30. 2013-04-19 23:21:35

  31. social bookmarking service2013-04-20 12:32:45

    SmncbK Great article post. Cool.

  32. 2013-04-20 12:32:47

  33. 2013-04-28 17:15:21

  34. good seo2013-05-25 12:51:25

    8bsTka Thank you for your blog post.Really thank you! Will read on...

  35. 2013-05-25 12:51:27

  36. 2013-05-27 01:54:20

  37. seo service2013-05-28 11:36:33

    8Lkfoa A big thank you for your article post.Really thank you! Much obliged.

  38. 2013-05-28 11:36:41

  39. best social bookmarks2013-06-19 16:38:59

    jXLQPV A big thank you for your blog.Much thanks again. Will read on...

  40. 2013-06-19 16:39:01

  41. 2013-06-24 22:43:58

  42. GXeCBreeuKigMoUE2013-07-23 22:04:07

    I really enjoy the blog post.Really looking forward to read more. Really Great.

  43. IqkVcHpfyzOwLZF2013-07-23 22:15:25

    Hey, thanks for the post.Thanks Again. Much obliged.

  44. rfHyqnyAOyRdXxSOFd2013-07-24 23:47:16

    Really informative article.Really looking forward to read more. Much obliged.

  45. 2013-07-25 19:16:55

  46. best news on earth2013-07-26 11:33:48

    fgocOK Thanks so much for the article. Much obliged.

  47. 2013-07-26 11:33:50

  48. 2013-07-28 10:25:55

    Having been to both places, I would say hands down Fiji. The two vatcaion spots have very different cultures. In Fiji, the local Fijians are not money oriented. Tipping at most resorts is prohibited, with the exception of a small voluntary contribution to the staff Christmas fund. Bali is the opposite, the minute that you leave your hotel you will be surrounded by people hawking you for money or trying to get you into their taxi or to buy their trinket. They will follow you down the street and some are quite aggressive. The beach areas are the worst. From what I was told, these hawkers are not the local Balinese, but are from Jakarta or other parts of Indonesia. Parts of Bali are beautiful and interesting, but the ever present hawkers did not make it a relaxing trip for me.My husband and I are getting ready to go to Fiji, for a last vatcaion before we have our first child (I am 5 months pregnant). Knowing that I wanted something relaxing, Fiji was at the top of my list.

  49. 2013-07-28 10:25:58

  50. 2013-07-30 01:57:00

  51. 2013-07-30 06:09:21

  52. 2013-07-31 10:47:23

  53. amazing news2013-08-03 04:45:42

    mn68K9 Great, thanks for sharing this post.Much thanks again. Awesome.

  54. 2013-08-03 04:45:44

  55. buy ventolin2013-08-09 18:27:40

    I loved your article post.Really looking forward to read more.

  56. great link buildng2013-08-19 20:44:36

    yzzhlB Very neat article post.Thanks Again. Cool.

  57. 2013-08-19 20:44:38

  58. link building2013-09-07 10:08:14

    dbIeND Thanks for sharing, this is a fantastic blog post.Really thank you! Much obliged.

  59. 2013-09-07 10:08:16

  60. link building2013-09-07 12:14:05

    9owiDd Muchos Gracias for your blog article.Much thanks again. Will read on...

  61. 2013-09-07 12:14:08

  62. online business2013-09-12 02:30:18

    FbW5MK I cannot thank you enough for the blog.Much thanks again. Much obliged.

  63. 2013-09-12 02:30:21

  64. online business2013-09-13 23:49:58

    cXLJHn Very good blog article.Thanks Again. Great.

  65. 2013-09-13 23:50:00

  66. pro link building2013-09-24 13:24:21

    tjI0xB Thanks for the article post.Really thank you! Want more.

  67. 2013-09-24 13:24:23

  68. link building team2013-10-15 19:20:13

    k8Jz6B Looking forward to reading more. Great article.Thanks Again. Want more.

  69. 2013-10-15 19:20:15

  70. check out these guys!2013-10-16 17:03:48

    lFFl56 Enjoyed every bit of your blog post.Much thanks again. Want more.

  71. 2013-10-16 17:03:53

  72. take a look at it!2013-10-24 14:41:21

    K2am4R I really like and appreciate your post.Really thank you! Great.

  73. 2013-10-24 14:41:24

  74. smashing top seo2013-11-02 06:36:58

    krMwzs Thanks-a-mundo for the post.Thanks Again. Awesome.

  75. 2013-11-02 06:37:00

  76. awesome seo thing2013-12-15 11:05:50

    W20Loa Thanks again for the blog. Keep writing.

  77. 2013-12-15 11:05:52

  78. awesome things!2014-02-28 19:14:15

    WatB0Z I loved your post.Thanks Again. Really Great.

  79. 2014-02-28 19:14:17

  80. 2014-03-08 12:29:15

  81. 2014-05-11 16:43:03

  82. 2014-05-14 09:04:13

  83. 2014-05-22 15:24:19

  84. crorkz matz2014-08-03 21:31:36

    TGzkx1 Very informative blog.Thanks Again. Cool.

  85. 2014-08-03 21:31:39

  86. crorkz2014-08-04 23:11:34

    URtttp A round of applause for your blog.Thanks Again. Fantastic.

  87. 2014-08-04 23:11:36

  88. 2014-10-15 00:53:10

  89. 2015-07-13 21:11:44

  90. 2015-07-14 16:09:41

  91. 2015-07-30 04:37:38

  92. 2015-08-06 19:21:38

  93. 2016-01-09 05:07:10

  94. 2016-02-05 04:15:11

  95. 2016-03-01 16:05:48

  96. 2016-04-12 17:40:25

  97. 2016-05-20 20:50:07

  98. 2016-05-29 11:33:24

  99. 2016-08-05 21:24:04

  100. 2016-08-17 09:37:17

  101. 2016-08-24 07:52:27

  102. 2016-09-30 15:43:56

  103. 2016-10-18 19:37:04

  104. 2016-10-27 20:54:27

  105. 2016-11-13 00:50:50

  106. 2016-11-15 20:31:01

  107. 2016-12-11 16:58:40

  108. 2017-01-01 18:10:32

  109. 2017-01-01 18:10:32

  110. 2017-02-10 14:18:51

  111. 2017-02-25 21:16:28

  112. 2017-03-04 04:08:04

  113. 2017-07-10 18:12:01

  114. 2017-07-27 15:36:30

  115. 2017-08-25 20:03:30

  116. 2017-09-09 00:04:55

  117. 2018-08-06 16:53:53

  118. 2018-11-29 05:43:13

  119. 2018-12-05 14:30:34