wolna strefa / strefa NGO

Orędownictwo na rzecz kultury

Dragan Klaić

Orędownictwo to systematyczne przedstawianie kluczowych interesów określonej grupy, okręgu wyborczego czy danego sektora liderom opinii publicznej i organom decyzyjnym, mające na celu skłonienie ich do wprowadzania zmian.

Należy jednoznacznie rozgraniczyć orędownictwo, które ma charakter niekomercyjny, od lobbingu stosowanego przez liczne sektory przemysłu i przedsięwzięcia komercyjne, takie jak: przemysł tytoniowy, gorzelnictwo, budownictwo, transport samochodowy czy przemysł zbrojeniowy. W niektórych językach brak jednak adekwatnych terminów dla powyższego rozróżnienia.

Orędownictwo odnosi się do dziedzin, których zasoby instytucjonalne, kolektywy i przedstawiciele organizują się w efektywne platformy, wyznaczające rolę aktywizmu w społeczeństwie obywatelskim: praw człowieka, emancypacji i równouprawnienia płci, zdrowia publicznego, ochrony zwierząt i niekomercyjnej produkcji kulturalnej. Wraz ze wzrostem znaczenia regionów i miast powstają platformy orędujące również na tym poziomie administracji publicznej. Stąd pojawiają się lokalne sojusze kulturalne i inne organizacje orędujące na rzecz określonych interesów lokalnych, które nie są jedynie miejscowymi oddziałami organizacji działających na szczeblu państwowym.

Europejski wymiar orędownictwa

Większość organizacji orędowniczych działa w obrębie własnego państwa, jednak wraz z postępem europejskich procesów integracyjnych i wzrostem kompetencji Unii Europejskiej po traktacie lizbońskim (2009) obserwuje się odczuwalny wzrost liczby organizacji orędowniczych w Brukseli (działających obok około 20.000 lobby komercyjnych). Pośród wpływowych europejskich organizacji orędowniczych warto wymienić choćby:

Wszystkie te organizacje przeważnie nie ograniczają swojej działalności do orędownictwa, ale zajmują się np. stymulowaniem przepływu informacji, profesjonalnym dyskursem i koordynowaniem współpracy między swoimi członkami. W ich skład wchodzą organizacje kulturalne i narodowe zrzeszenia kulturalne, które z kolei posiadają własnych członków nieraz nie tylko instytucjonalnych, ale i indywidualnych.

Orędownictwo w krajach transformacji ustrojowej

W krajobrazie kulturalnym krajów postsocjalistycznych Europy Środkowej i Wschodniej, Kaukazu i Azji Centralnej wciąż widoczny jest brak efektywnych platform orędowniczych. Struktury służące reprezentowaniu interesów kulturalnych, odziedziczone po poprzednim ustroju, złożone z tradycyjnych stowarzyszeń, ograniczonych, do danej dyscypliny artystycznej bądź profesji (pisarze, kompozytorzy, artyści sztuk wizualnych), są obecnie dysfunkcyjne.

Przed rokiem 1989 ich głównym zadaniem było dystrybuowanie wśród artystów przywilejów (stanowiska pracy, mieszkania, pobyty w sanatoriach i na wczasach) oraz regulacja ich statusu społeczno-ekonomicznego w zamian za lojalność ideologiczną i akceptację oficjalnej linii politycznej władzy. W okresie transformacji te odziedziczone struktury reprezentacyjne dążyły do zachowania przysługujących uprzednio ich członkom przywilejów, broniły niezrównoważonej infrastruktury kulturalnej i nierówności, wzywały do zwiększenia finansowania kultury w jej aspekcie instytucjonalnym z pieniędzy publicznych, ale jednocześnie blokowały zmiany w polityce kulturalnej. Wiele stowarzyszeń skomercjalizowało się, wykorzystując posiadane nieruchomości do celów zarobkowych. Rosyjskie stowarzyszenie skupiające pracowników teatrów zarządza siedmioma hotelami (powstałymi z byłych sanatoriów) i trzema fabrykami kosmetyków (dawniej produkujących makijaż sceniczny) i podnajmuje przestrzenie biurowe w 80 domach aktora w różnych miastach.

Nowe Centrum Kreatywne w Moskwie, zbudowane w strefie wolnocłowej, poświęca działalności statutowej jedynie 20 procent swojej powierzchni, pozostała część budynku jest wynajmowana komercyjnie.

Inne stowarzyszenia tego typu stały się przedsiębiorstwami lub organizacjami non-profit konkurującymi z organizacjami pozarządowymi stworzonymi przez swoich członków i kolegów.

Kryzys ekonomiczny – orędownictwo jeszcze potrzebniejsze

Liczne kulturalne organizacje pozarządowe, które powstały w ciągu ostatnich dwudziestu lat w Europie Środkowej i Wschodniej, stały się najważniejszym, najbardziej dynamicznym i innowacyjnym segmentem działalności kulturalnej w krajach transformacji ustrojowej. Świetnie powiązane w europejskie sieci wciąż nie posiadają jednak zadowalających platform orędowniczych na poziomie państwowym, co zresztą nie dziwi, zważywszy ich kruchość i konieczność ustawicznej walki o przetrwanie. W konsekwencji aktywiści z nimi powiązani nie mają czasu na angażowanie się w altruistyczne działania dla dobra ogółu.

Wraz z gwałtowną i przeciągającą się zapaścią ekonomiczną i radykalnymi cięciami budżetowymi na wszystkich poziomach finansowania publicznego, cały sektor poddany został naciskowi i może przestać istnieć, ponieważ rządy mają tendencję w pierwszej kolejności ograniczać właśnie subsydia, z których organizacje te finansują swoją działalność. We wszystkich pararządowych funduszach grantowych zredukowano środki finansowe. Państwowe instytucje kulturalne również dotknęło ograniczenie subsydiów, zmniejszając jeszcze bardziej ich efektywność i pogarszając stosunek zainwestowanych w nie środków do uzyskanych efektów.

Kryzys ekonomiczny i jego pokłosie stworzyły szereg warunków zagrażających i osłabiających kulturę publiczną, tj. produkcję kulturalną i jej dystrybucję typu non-profit. Natomiast wzrost bezrobocia, brak stabilizacji zawodowej i mniejsze budżety rodzinne spowodowały dalsze zmniejszenie konsumpcji kulturalnej. Władze państwowe, które latami oportunistycznie unikały angażowania się w rekonstrukcję sektora kultury publicznej (nawet mimo lepszej sytuacji ekonomicznej), obecnie stać jedynie na cięcia budżetowe i nie mogą przeprowadzać dalekosiężnych reform, których efektywność wymagałaby zwiększenia nakładów finansowych. Instytucje kulturalne i niektóre organizacje pozarządowe również paraliżuje strach o przyszłość i unikają angażowania w kwestie wymagające przeprowadzenia intensywnej kampanii orędowniczej i tworzenia infrastruktury. W żadnym z dwudziestu państw mogących skorzystać z Funduszu Kryzysowego G. Sorosa, dysponującego stoma milionami dolarów amerykańskich na złagodzenie społecznych i kulturalnych konsekwencji kryzysu ekonomicznego 2009 roku, organizacje kulturalne nie stworzyły szerszego przymierza ani nie przedstawiły propozycji, jak wesprzeć je w orędownictwie i zwiększyć ich spójność z pozostałymi sferami działalności społecznej. Wszystko to jest dramatycznym świadectwem braku wizji i świadomości jak palące są to sprawy – ze strony samych działaczy kultury.

Wstępny program dla orędownictwa

W kilku krajach transformacji ustrojowej (Słowenia, Łotwa, Węgry i in.) liderzy organizacji pozarządowych podjęli nieśmiałe próby zainicjowania trwałego, oficjalnego dialogu między instytucjami, które reprezentują. Jednocześnie organizacje te konkurują ze sobą o wsparcie rządowe, uwagę mediów i społeczeństwa oraz sponsorów. Rośnie świadomość faktu, że organizacje pozarządowe, zarówno na szczeblu lokalnym, jak i państwowym, muszą łączyć się aby:

Organizacje pozarządowe – pionierzy orędownictwa

Od rosnącej świadomości do przemyślanych działań droga dosyć daleka. Świadomości orędowniczej i koniecznej po temu infrastruktury nie da się jednak narzucić z zewnątrz. Działacze kulturalni powinni:

Mobilizacją w zakresie orędownictwa lepiej objąć cały niekomercyjny sektor kulturalny niż osobno poszczególne dziedziny (sztuki sceniczne, wizualne, literaturę, spuściznę kulturalną, film itd.). Brak równości między kulturalnymi organizacjami pozarządowymi a państwowymi instytucjami kulturalnymi (dotowanymi corocznie niezależnie od efektów ich pracy) sprawia, że trudno wyobrazić sobie włączenie jednych i drugich w jedną wspólną strategię orędowniczą.

Kulturalne instytucje rządowe są przeważnie nastawione defensywnie i dążą do zachowania swojego statusu, podczas gdy ich pozarządowe odpowiedniki mają powody, by postulować daleko idące reformy i tym samym odgrywać pionierską rolę w budowaniu strategii orędowniczej.

Organizacje, które podejmą pierwsze kroki w tym kierunku mogą liczyć na wsparcie europejskiego świata kultury (szczególnie istniejących organizacji orędowniczych). Mają szanse wnieść swój wkład w niedawno zapoczątkowaną kampanię „We Are More” zorganizowaną przez Culture Action Europe, jednocześnie ucząc się i integrując narodowy i europejski wymiar orędownictwa.

Tłumaczył Jakub Banasiak