wolna strefa / strefa NGO

Wałbrzych: Podwójna dawka energii

Instytut Reportażu

Na początku mówiłyśmy ludziom, że robimy gimnastykę dla seniorów, bo do teatru nikt by nie przyszedł - mówi Wanda Radłowska, współzałożycielka wałbrzyskiego Teatru Tańca Dawka Energii w tekście Justyny Pobiedzińskiej (Polska Szkoła Reportażu).

Rok 1981, Polska, Dolny Śląsk, Jawor. Wanda Radłowska, księgowa, lat 30, w szpitalu miejskim rodzi córkę Magdalenę.

Rok 2005, Polska, Dolny Śląsk, Wałbrzych. Wanda Radłowska, wciąż jeszcze księgowa, lat 55, przechodzi na wcześniejszą emeryturę.

Dzięki tym dwóm faktom w roku 2010 kilkadziesiąt starszych osób z Wałbrzycha zrobi teatr, którym zachwyci się Londyn.

Wanda i Magdalena Radłowskie -
w środku

Matka i córka razem piszą wnioski unijne, szukają sponsorów i nowych pomysłów. Tworzą swój teatr od początku do końca. Magda wymyśla teksty, robi choreografię, reżyseruje. Wanda zdobywa fundusze, organizuje scenę, widownię i aktorów. I tańczy. A z nią kilkudziesięciu wałbrzyskich emerytów. I młodzież.

LUDZIE LUBIĄ SIĘ BAWIĆ

Było tak: własną emeryturę Wandzie trudno było znieść. Chciała robić coś więcej niż tylko oglądać telewizję. Nic dziwnego, że nie potrafiła znaleźć sobie miejsca. Wcześniej pracowała na trzech etatach.

Trafiła do Związku Emerytów, Rencistów i Inwalidów. Została animatorką. Dzięki niej w mieście coś ruszyło: związkowcy zaczęli jeździć razem na wycieczki; były spartakiady sportowe, benefisy. Wanda zauważyła, że ludzie lubią się przebierać i śmiać. Kochają mikrofon i występy na scenie.

W tym czasie córka Wandy, Magdalena Radłowska, absolwentka animacji społeczno-kulturalnej Uniwersytetu Zielonogórskiego i Studium Tańca Współczesnego w Poznaniu, kończyła kolejną szkołę: Wydział Choreograficzny w londyńskim Middlesex University. Miała przygotować pracę dyplomową. Wpadła na pomysł, żeby zrealizować ją z emerytami z Wałbrzycha.

GIMNASTYKA DLA SENIORÓW

Magdalena: — Community dance to rodzaj tańca, którego nauczyłam się w Londynie. Widziałam, jak potrafi otwierać ludzi starszych, jak wielką dawkę energii daje. Chciałam spróbować, bo dla seniorów w Polsce nic się nie robi. Prawdę mówiąc nie za wiele też się dzieje w dziedzinie teatru tańca.

Wanda: — Zazdrościłyśmy Anglikom, że już od dwudziestu lat mają w Londynie teatr osób starszych: Company of Elders. Ludzie nieraz i dwa lata czekają, żeby się do niego dostać. A u nas? Kiedy zaczynałyśmy w Wałbrzychu, mówiłyśmy ludziom, że robimy gimnastykę dla seniorów, bo do teatru nikt by nie przyszedł.

Teraz już nikogo się nie da oszukać, bo Teatr Tańca Dawka Energii stał się w mieście bardzo znany.

Magdalena: — Przekonanie ludzi do projektu nie było trudne. Trzeba było tylko trochę czasu. Podszkoliłam mamę, otworzyła sekcję aerobiku dla znajomych kobiet. A że mama jest bardzo charyzmatyczną osobą, do grupy zaczęło się zapisywać coraz więcej osób. Nawet małżeństwa.

projekt "Seniorzy w akcji"

Mama prowadziła aerobik z elementami tańca i improwizacji. Po jakimś czasie grupa się zmniejszyła. Ale ci, którzy zostali, byli już gotowi, żeby stworzyć grupę artystyczną. Kiedy z mamą zdecydowałyśmy, że są gotowi, zaczęłam z nimi ćwiczenia aktorskie i tanecznie. Seniorom się podobało: ktoś młody, z doświadczeniem tanecznym, patrzy na nich nie jak na bezużytecznych starców, ale jak na osoby z ogromnym twórczym potencjałem. Wystarczyło wydobyć ten potencjał, reszta szła własnym rytmem.

LONDYN

Dziekan Wydziału Tańca, profesor Christopher Bannerman, przyjechał z Londynu do Wałbrzycha obejrzeć pracę dyplomową swej studentki. Był zachwycony „Poczekalnią”, wspólnym dziełem matki i córki. Powiedział, że umiejętność komunikowania emocji za pomocą ruchu jest u Wałbrzyszan większa niż u profesjonalnych tancerzy. Ich doświadczenie życiowe napędza ruch, którego młodzi tancerze muszą uczyć się latami.

Dzięki „Poczekalni” w roku 2008 powstał teatr. Dziś w Dawce Energii grają młodzi i starzy, czasem dziadkowie razem z wnukami.

Nawiązują się międzypokoleniowe przyjaźnie. Najmłodszy aktor ma 12 lat, najstarszy 79.

Ich pierwszym spektaklem był „Kom.post”, który zrealizowano w ramach projektu „Seniorzy w akcji”. Powstał ze wspomnień seniorów z czasów komunizmu. Aktorzy pojechali z nim do Londynu. Widownia na dwieście osób była pełna. Dostali owacje na stojąco. Nikt nie spodziewał się takiego sukcesu.

Teatr Dawka Energii w Londynie

INWAZJA w PRZESTRZEŃ

Dawka Energii atakowała też nieteatralne przestrzenie Wałbrzycha. Młodzi i starzy robili razem flashmoby i happeningi na targu, na ulicy, w parku i autobusie; w sumie 9 akcji. Ta „inwazja ruchem” w przestrzeń miasta przyczyniła się do popularności teatru.

Magdalena: — Działania w plenerze miały trochę inny charakter, niż nasz teatr. Przed każdym wyjściem w miasto pytałyśmy z mamą naszych aktorów, kto chciałby wziąć udział w akcji. Na początku część osób nie miała odwagi. Po kilku „atakach na przestrzeń” większość jednak do nas dołączyła.

We wrześniu 2010 razem z solistami z Poznania i Wrocławia, we współpracy z Filharmonią Sudecką, aktorzy Dawki Energii wzięli udział w „Traviacie” Verdiego, wystawianej w starej kopalni. Magdalena Radłowska była jednym z choreografów.

Ostatnio były „Nogi”, autorskie przedstawienie o ciele, które może być piękne bez względu na wiek. O kobietach, które są piękne i seksowne także wtedy, kiedy się starzeją.

POZA ROLAMI

Wanda: — Uczę się od córki. Odkrywam dzięki niej na nowo ruch, całkiem inaczej patrzę na świat.

Magdalena: — Nie, uczymy siebie nawzajem. Mama uczy mnie dyscypliny, odpowiedzialności. Nasza współpraca nie jest łatwa. Obie mamy własne wizje. Na scenie musimy zapomnieć, że jesteśmy matką i córką, a poza te role trudno wyjść.

Wanda: — My się dopiero uczymy, wydeptujemy ścieżki, a właściwie – tworzymy grunt. I ciągle mamy problem z naborem. Nasi aktorzy, czyli osoby starsze, bardzo często chorują.

Dlatego wielu aktorów nam odpadło. Właściwie nabór musi trwać bez przerwy. Żeby ułatwić sobie administrowanie przedsięwzięciem, Wanda Radłowska założyła Stowarzyszenie Radość Życia. Po kilku miesiącach ma już 80 członków. Wspólna praca wiele w nich zmieniła.

Wanda: — Jestem aktywna, zdrowsza. Nie narzekam na życie i na innych tak jak kiedyś. Ciągle jestem zajęta pisaniem projektów, organizowaniem czasu wolnego seniorów, a przecież sama też uczestniczę w zajęciach. Nie mam czasu na nudę i stagnację. Staram się wspierać córkę, ale na zajęciach oddaję jej pałeczkę i pozwalam być moim nauczycielem. To nie jest łatwe. Ciągle pamiętam, że to moja mała córeczka, która potrzebuje pomocy, a tu proszę – role się zmieniły.

Magdalena: — Myślę, że dzięki teatrowi zaczęłyśmy się lepiej rozumieć. Wcześniej miałam opory przed samym słowem starość i akceptacją tego, że mojej mamie przybywa lat, że jej ciało się zmienia.

— Dziś, dzięki pracy z Dawką Energii, zmienił się mój stosunek do starości. Akceptuję fakt, że sama też będę się zmieniała. W naszym społeczeństwie mamy często negatywny stosunek do starszych osób – postrzegamy je jako osoby narzekające i spędzające wolny czas w poczekalniach u lekarzy czy w kościele. Ale polski senior się zmienia i coraz częściej świadomie wybiera aktywność. Naszym seniorom pomagamy odkryć własny potencjał, na nowo poznać siebie i siebie samego polubić. Z mamą świetnie się w tym uzupełniamy i wspieramy. Oby więcej takich zwariowanych mam!

Teatr Dawka Energii w Londynie

CIĄG DALSZY NASTĄPI...

Dotychczasowe działania Wandy i Magdaleny Radłowskich zostały dostrzeżone, docenione i nagrodzone. Wanda Radłowska ma na swoim koncie: Nagrodę Zamku Książ w kategorii „Aktywny człowiek trzeciego wieku regionu wałbrzysko-świdnickiego”, Nagrodę Główną „Nestor” Marszałka Województwa Dolnośląskiego. Magdalena Radłowska jest stypendystką Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego i Doliny Kreatywnej TVP. Otrzymała również wiele wyróżnień na festiwalach tańca w Polsce, Anglii, Luksemburgu, Francji, Szwecji, Irlandii i Niemczech.

Obie panie Radłowskie zapewniają, że to dopiero początek ich działalności.

Justyna Pobiedzińska

 

Tekst (i towarzysząca mu ankieta) jest częścią cyklu reportaży opisujących oddolne inicjatywy kulturalno-społeczne w różnych polskich miastach. Został napisany specjalnie dla EKK w ramach Polskiej Szkoły Reportażu działającej przy Instytucie Reportażu w Warszawie.

Zamieszczone w artykule fotografie pochodzą z archiwum prywatnego Magdaleny Radłowskiej oraz Towarzystwa Inicjatyw Twórczych „ę”.

Projekt międzypokoleniowego teatru tańca został nagrodzony w konkursie „Seniorzy w akcji” organizowanym przez Towarzystwo Inicjatyw Twórczych „ę” i Polsko-Amerykańską Fundację Wolności.