kongres / wydarzenia

Funny Games EU

film / projekcja

8-11 września

informacje o biletach

fot. Stowarzyszenie Nowe Horyzonty

Funny Games EU to program Międzynarodowego Festiwalu Filmowego Nowe Horyzonty przygotowany specjalnie na Europejski Kongres Kultury. Z jednej strony ukazuje różnorodność stylistyczną i tematyczną europejskiego kina, z drugiej – żywotność jego tradycji.

15 europejskich filmów z ostatnich 10 lat pokażemy w 5 sekcjach: „Ziemia drży”, „Do utraty tchu”, „Straszne skutki awarii telewizora”, „Szepty i krzyki”, „Widmo wolności”. Program uzupełniają 2 pokazy specjalne zrealizowanego w technologii 3D dokumentu „Pina” w reżyserii Wima Wendersa.

Tytuły sekcji, zaczerpnięte z europejskiej klasyki filmowej, zostały potraktowane dosłownie – jako hasła czy nawet utarte już zwroty językowe, ale także metaforycznie – jako sformułowania wywołujące łańcuchy skojarzeń, a zarazem streszczające stylistykę, którą swego czasu wypracowali twórcy wymienionych filmów.

„Ziemia drży”, film Luchino Viscontiego z 1948 roku, to jeden z najważniejszych przykładów neorealizmu w kinie, opowieść o rozpadzie rodziny i tradycji. W cyklu zobaczymy filmy, które w nowy sposób podejmują te wciąż aktualne tematy.

„Do utraty tchu” to tytuł debiutu Jean-Luca Godarda z 1959 roku, jednego z reżyserów tzw. francuskiej nowej fali. Film, będący pełną dezynwoltury grą z gatunkiem i formą, patronuje sekcji, w której znajdą się produkcje o równie wysokiej jak w dziele Godarda temperaturze emocjonalnej.

„Straszne skutki awarii telewizora” Jaroslava Papouška z 1969 roku to pełen absurdu, ale i wnikliwej obserwacji, kultowy obraz czechosłowackiej nowej fali, przykład walki z cenzurą. Ten wymowny tytuł patronuje filmom, które wchodzą w dialog z kinem o wyraźnym profilu gatunkowym.

„Szepty i krzyki” Ingmara Bergmana z 1972 roku to kwintesencja kina psychologicznego. Jego współczesne warianty potrafią być równie mroczne i niepokojące, co udowodnią filmy z Austrii, Turcji i Holandii.

„Widmo wolności” to tytuł filmu Luisa Buñuela z 1974, w którym reżyser atakuje mieszczańskie społeczeństwo i świat skostniałych form w charakterystyczny dla siebie – surrealistyczny – sposób. W tej sekcji zobaczymy filmy, które odnoszą się do tematów społecznych.

ZIEMIA DRŻY

„Kod nieznany” / „Code Uknown”, reż. Michael Haneke, Francja / Niemcy / Rumunia 2000, 118’
(niedziela, 11 września, godz. 15.30)

Jedno z mniej znanych, a najbardziej udanych dzieł austriackiego moralisty, zdobywcy Złotej Palmy. Mozaika pozornie ze sobą niezwiązanych historii rozgrywających się w dzisiejszym Paryżu powoli ujawnia głębszy sens. Haneke w typowym dla siebie surowym stylu opowiada o alienacji i samotności, obojętności i niemożności porozumienia. W pamięci pozostaje scena z bezdomnym w metrze czy taniec niesłyszących dzieci. Juliette Binoche w głównej roli.

„Śmierć pana Lazarescu” / „The Death of Mr. Lazarescu”, reż. Cristi Puiu, Rumunia 2006, 153’
(niedziela, 11 września, godz. 20.30)

Przejmujący, naturalistyczny fresk o chorobie i umieraniu, jeden z obrazów, który zapoczątkował falę nowego rumuńskiego kina. Tytułowym bohaterem jest starszy mężczyzna żyjący z kotami w zapuszczonym mieszkanku na blokowisku. Pewnego dnia zaczyna się źle czuć. Karetkę czeka długa droga: od jednego przepełnionego szpitala, w którym pracują niekompetentni lekarze do innego. Pan Lazarescu zostaje zredukowany do roli pacjenta, jest już tylko chorym, umierającym ciałem.

„Tajemnica ziarna” / „The Secret of a Grain”, reż. Abdellatif Kechiche, Francja 2007, 151’
(czwartek, 8 września, godz. 20.30)

Panorama imigranckich losów w dzisiejszej Francji na przykładzie sześćdziesięciolatka z Tunezji. Jego życie nie układa się najlepiej. W końcu wpada na genialny pomysł założenia rodzinnej restauracji. Jego początkowy zapał studzą jednak urzędnicy bankowi i jego własne dzieci. Kipiący energią i zmysłowością film bada ideę i praktykę asymilacji imigrantów we współczesnym, zachodnim społeczeństwie. Między wersami pojawiają się takie perełki, jak recepta na kuskus doskonały.

DO UTRATY TCHU

„Lilja 4-ever”, reż. Lukas Moodysson, Dania / Szwecja 2002, 109'
(czwartek, 8 września, godz. 18.00)

Czwarty film jednego z czołowych szwedzkich reżyserów, cenionego przez Ingmara Bermana. Film w świeży i żywiołowy sposób opowiada historię, jaką można by przeczytać w gazecie. Tytułowa bohaterka to młoda dziewczyna z Ukrainy marząca o mężu i pracy. Gdy poznaje przystojnego obcokrajowca oferującego jej wyjazd do Szwecji nawet nie podejrzewa, czym skończy się ta znajomość. W miarę rozwoju wydarzeń realistyczny początkowo obraz niezauważalnie nabiera znaczenia symbolicznego.

„Anatomia piekła” / „Anatomy of Hell”, reż. Catherine Breillat, Francja 2004, 77’
(sobota, 10 września, godz. 15.30)

On nie lubi kobiet. Ona zapłaci mu, żeby patrzył na nią „od strony, od której nigdy nie powinna być oglądana”. „To cię będzie kosztować” – mówi on. Ona odpowiada: „Zapłacę ci”. Cztery noce, które tych dwoje obcych sobie ludzi spędzi w surowym mieszkaniu doprowadzą ich do odkrycia nagiej prawdy o seksie jako okrutnej grze w upokorzenie, sadomasochistycznej walce płci. W głównej roli aktor porno, za kamerą słynna francuska skandalistka w szczytowej formie.

„Tlen” / „Oxygen”, reż. Iwan Wyrypajew, Rosja 2009, 75’
(piątek, 9 września, godz. 18.00)

Drugi film rosyjskiego dramatopisarza i reżysera teatralnego. Wypowiedź o moralności w nowoczesnej formie rapowanego teledysku w dziesięciu odsłonach. Już pierwsza scena (szalony taniec tuż po morderstwie) uwodzi oryginalną mieszanką lekkości i brutalności. Film, pełen wizualnych i montażowych fajerwerków, oparty jest na słynnej sztuce teatralnej Wyrypajewa pod tym samym tytułem. W głównej roli – Karolina Gruszka.

STRASZNE SKUTKI AWARII TELEWIZORA

maraton nocny – piątek, 9 września, godz. 22.30

„Kinnunen”, reż. Andri Luup, Estonia 2007, 85’
Z dziejów narodowo-sąsiedzkich nieporozumień. Zaczyna się jak w dowcipie: przyjeżdża Fin do Estonii i... Chce znaleźć żonę, lecz nie zna języka i zwyczajów. Zapisuje się więc na kurs językowy. Nauczycielka zdaje się być całkowicie zamknięta we własnym świecie, stopniowo jednak zaczyna przejmować się losem nadzwyczaj niezdarnego ucznia. Ten skromny telewizyjny film to melodramat à rebours: wzruszająca historia o poszukiwaniu miłości opowiedziana jest z komediowym zacięciem. Znajdziemy tu pokaźną ilość gagów opartych na językowych lapsusach.

„Amer”, reż. Hélène Cattet, Bruno Forzani, Francja / Belgia 2009, 90’
Historia dojrzewania dziewczynki, odkrywającej swój erotyzm i mroczne strony psychiki opowiedziana została z dużą dozą ironii za pomocą dźwięków i obrazów związanych głównie ze śmiercią i seksem. Widok kopulujących rodziców i martwego człowieka, policzek od matki, rękawice motocyklistów, dotyk obcych ciał w autobusie. Autorzy filmu składają hołd włoskiemu „giallo” – gatunkowi wyrafinowanego formalnie horroru z lat 70.

„Rumba”, reż. Dominique Abel, Fiona Gordon, Bruno Romy, Francja / Belgia 2008, 77’
Pierwsze filmowe kroki tercetu znanego w świecie teatru. Główni bohaterzy (a zarazem współreżyserzy) filmu to nauczyciele tańca specjalizujący się w latynoamerykańskich jego odmianach. Gdy po wypadku ona traci nogę, a on – pamięć, będą musieli uczyć się życia na nowo. Nieszczęścia chodzą parami, a właściwie stadami, lecz wielka miłość trwa. Absurdalny humor, enigmatyczna narracja i przerysowane aktorstwo, a przede wszystkim staroświecki urok slapsticku....

SZEPTY I KRZYKI

„Import/Export” reż. Ulrich Seidl, Austria 2006, 135'
(piątek, 9 września, godz. 20.15)

Przenikliwy społeczny moralitet autorstwa jednego z najzdolniejszych reżyserów austriackich. Oglądamy dwie równoległe historie – Młodej Ukrainki zbierającej pieniądze na wyjazd na Zachód i chłopaka z Wiednia podróżującego po wschodnich zakątkach Europy. Co łączy te dwie opowieści? Czy ich bohaterowie się spotkają? Seidl kreśli przerażający obraz świata, portretując wiele jego wynaturzeń: od obrzydliwości internetowego pornobiznesu po piekło zbiorowego umierania w domu starców.

„Kosmos”, reż. Reha Erdem, Turcja / Bułgaria 2010, 122’
(niedziela, 11 września, godz. 13.00)

Przykład święcącego ostatnio triumfy kina tureckiego. Głównym bohaterem filmu jest mężczyzna – nie wiadomo: święty czy wariat – przybywający znikąd do zaśnieżonego wschodniego miasteczka, jakby wyjętego z kart „Śniegu” Pamuka. Początkowo witany nieufnie, z wolna uwodzi mieszkańców swoimi uzdrowicielskimi mocami i nawiązuje przedziwną, niemal zwierzęcą relację z dziewczyną. W tle surowa zima, ostre dźwięki i stan wyjątkowy.

„Code Blue”, reż. Urszula Antoniak, Holandia / Dania 2011, 81’
(sobota, 10 września, godz. 20.30)

Pełna współczucia pielęgniarka co jakiś czas pomaga nieuleczalnie chorym staruszkom odejść z tego świata, za każdym razem zabierając sobie jakiś fetysz-pamiątkę. Jej życie nabiera tempa po tym, jak – wspólnie z samotnym mężczyzną z mieszkania naprzeciwko – przypadkowo staje się świadkiem gwałtu. Postać bohaterki łączy w sobie anielskie poświęcenie i seksualno-tanatologiczną patologię.

WIDMO WOLNOŚCI

„Exils”, reż. Tony Gatlif, Francja 2004, 104’
(sobota, 10 września, godz. 13.00)

Ostatni filmowy Cygan żyje dziś i kręci filmy we Francji. Pokazywał m.in. andaluzyjską namiętność („Vengo”) i historię miłości silniejszej niż śmierć („Transylvania”) Między tymi dwoma filmami zrealizował „Exils” – portret współczesnych „buntowników bez powodu” podróżujących na Południe. Chłopak chce pokazać dziewczynie kraj swoich przodków, Algierię. Poruszają się autostopem, kochają się w trawie, słuchają flamenco i techno, spotykają innych wiecznych wędrowców i ludzi szukających swojego miejsca na ziemi. Hymn wolności i miłości.

„Kieł” / „The Dogtooth”, reż. Giorgios Lanthimos, Grecja 2009, 94’
(niedziela, 11 września, 18.00)

Rodzice z trojgiem dzieci mieszkają w pięknym, wielkim domu. Dzieciom nie wolno jednak opuszczać posiadłości – ojciec i matka kontrolują każdą sferę ich życia: od nauki, przez rozrywkę – po seks. Chronią ich przed rzeczywistością zza parkanu. Kiedy sprowadzają dla dojrzewającego syna dziewczynę – wszystko się zmienia. Na murze oddzielającym ich posiadłość od zewnętrznego świata tworzą się rysy, tłumione popędy wybuchają, sypie się domek z kart. Nieoczywisty traktat o zniewoleniu i komentarz do greckiego kryzysu.

„Nie będę twoim przyjacielem” / „I Will Not Be Your Friend”, reż. György Pálfi, Węgry 2009, 13’ + „Nie jestem twoim przyjacielem” / „I Am Not Your Friend”, reż. György Pálfi, Węgry 2009, 100’
(sobota, 10 września, godz. 18.00)

Szczególny dyptyk najbardziej wszechstronnego i zaskakującego młodego reżysera węgierskiego. W krótkim prologu, sfilmowanym jakby ukrytą kamerą, pokazana jest socjalizacja przedszkolnych dzieci: pierwsze relacje, pierwsze kłótnie. W drugiej, pełnometrażowej części niby-dorośli bohaterzy z równą niedojrzałością poruszają się po meandrach życia, niefrasobliwie raniąc się nawzajem. Jedynym elementem niosącym jakąś nadzieję zdają się śpiewane w kluczowych momentach piosenki...

pokazy specjalne

„Pina”, reż. Wim Wenders, Niemcy / Francja / Wielka Brytania 2011, 103’
(sobota, 10 września, godz. 22.00; niedziela, 11 września, godz. 22.00)

„Pina” nie jest biografią zmarłej przed dwoma laty choreografki Piny Bausch. To raczej hołd złożony przez Wima Wendersa jej twórczości i hymn na cześć sztuki. W subtelnym, wyciszonym filmie niemiecki twórca staje w obronie najdelikatniejszych wartości – uczuć, piękna, szacunku dla drugiego człowieka.

Reżyser zarejestrował fragmenty najważniejszych przedstawień artystki – „Święta wiosny”, „Vollmond” i „Café Müller”. Poprosił członków jej zespołu o wykonanie części układów choreograficznych na ulicach Wuppertalu. W filmie pada bardzo niewiele słów, niemal wszystko opowiedziane jest ruchem tancerzy. „Pina nauczyła mnie, że nie trzeba zalewać widzów potokami słów”– mówi autor dokumentu. – „Otworzyła mi oczy na to, ile można zakomunikować gestem albo poprzez stworzenie odpowiedniej przestrzeni.”

Chcąc wiarygodnie oddać tę przestrzeń w kinie, Wenders wstrzymywał się z realizacją „Piny” ponad 20 lat. Czekał, aż kamery pozwolą mu zrekonstruować na ekranie świat wykreowany na scenie przez Bausch. Dziś, wykorzystując technologię 3D w dokumencie, autor „Nieba nad Berlinem” wytycza też nowe drogi dla kina. Pokazuje, że trzeci wymiar nie musi być tandetnym, jarmarcznym efektem. Że może służyć wielkiej sztuce.

„Pina” została uznana za najlepszy dokument roku i nagrodzona German Film Awards 2011. Obsada: Regina Advento, Malou Airaudo, Ruth Amarante, Jorge Puerta, Pina Bausch, Rainer Behr, Andrey Berezin.
 

Program „Funny Games” został przygotowany przez zespół Stowarzyszenia Nowe Horyzonty (Roman Gutek, Joanna Łapińska, Ewa Szabłowska, Magdalena Sztorc, Jan Topolski).

Wszystkie projekcje odbywają się w Dolnośląskim Centrum Filmowym, z wyjątkiem dokumentu "Pina" Wima Wendersa, który zostanie pokazany w Kinie Helios.